po co komu żarcie Drwala?

Nikt nie ma wątpliwości, że posiłek drwala musi być prosty, szybki
w przygotowaniu a jednocześnie pożywny i energetyczny.
Nie trzeba nawet pracować w lesie, żeby lubić męskie, duże porcje o bardzo konkretnym smaku, podane w solidnych, wytrzymałych, wręcz siermiężnych naczyniach. Jednak mało kto nazwałby taką kuchnię wegetariańską,
o wegańskiej nie wspomnę. (Weganin to pewnie jakiś mnich tybetański).

Istnieje szeroko rozpowszechnione przekonanie
o mięsnym charakterze takich potraw. Większość mężczyzn właśnie potrzebą wysoko kalorycznego pożywienia całkowicie odrzuca choćby myśl o nie jedzeniu mięsa. Każdy facet lubi czasem zjeść jak drwal! Każdy z nas widzi siebie silnym, twardym, pewnym siebie, stanowczym i oczywiście najważniejsze - odważnym. Skąd wiec ten strach przed roślinnym posiłkiem?
Przestańcie się bać! I zjedzcie nie tylko dużo i dobrze, ale i zdrowo. Zapraszam do mojej Roślinnej Kuchni Drwala.

2 komentarze:

Olapleple pisze...

Wspaniały pomysł! Czekam na nowe przepisy i bardzo się cieszę, może teraz "drwale" z rozumieją, że mięso nie jest im do niczego potrzebne!

Unknown pisze...

Super pomysł! Dobrze, że powstają takie blogi :)